Blog
Półgodzinna audycja publicystyczna "Minuta prawdy"
Stanisław Anioł
Stanisław Anioł gospodarz domu
2 obserwujących 15 notek 15810 odsłon
Stanisław Anioł, 16 czerwca 2017 r.

Ułaskawienie - drugie dno

1751 59 0 A A A

Zamieszanie związane z ułaskawieniem Mariusza Kamińskiego oraz towarzyszące mu ożywione dyskusje i spory (w tym także pomiędzy prawnikami) pokazuje – moim zdaniem – gdzie leży jeden z realnych problemów z polskim wymiarem sprawiedliwości oraz ogólnie z prawem, jako takim (jego stanowieniem i stosowaniem). Jestem zdania, że jeżeli chcemy napisać porządną nową konstytucję, to ów problem należy prawidłowo zdiagnozować, po czym zaproponować właściwą kurację.

 

Jak dla mnie, problem z ułaskawieniem składa się w istocie z trzech powiązanych ze sobą problemów, tj.:

  • ·     problemu treści,
  • ·     problemu sensu,
  • ·     problem interesu,

które postaram się poniżej opisać.

 

Problem treści

Treść nieszczęsnego art. 139 Konstytucji jest niejasna i zdawkowa. Przepis ten stanowi jedynie, że:

„Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu”.

Dodatkowo, przepis art. 144 ust. 3 pkt 18) Konstytucji, wśród prerogatyw Prezydenta RP wymienia enigmatyczne „prawo łaski”.

Zwolennicy AntyPiS-u podnoszą często, że nawet jeśli w/w przepis art. 139 nie wskazuje na konieczność istnienia prawomocnego wyroku, to okoliczność ta jest „oczywista”. Osobiście, nie kupuję tego argumentu (i wielu podobnych).

Jeśli się chce, to kwestię ułaskawienia można zapisać precyzyjnie, na co dowodem jest art. 47 Konstytucji marcowej z 1921 r., zgodnie z którym:

„Prawo darowania i złagodzenia kary, oraz darowania skutków zasądzenia karno-sądowego w poszczególnych wypadkach - przysługuje Prezydentowi Rzeczypospolitej.

Prezydent nie może stosować tego prawa do ministrów, zasądzonych na skutek postawienia ich w stan oskarżenia przez Sejm.

Amnestja może być udzielona tylko w drodze ustawodawczej”.

Dla porównania wskazać warto, że art. 13 ust. 2 lit. j) Konstytucji kwietniowej z 1935 r. wśród prerogatyw Prezydenta RP wymienia enigmatyczne „prawo łaski” (podobnie jak w/w art. 144 obecnej konstytucji). Jednakże art. 69 ust. 1 Konstytucji kwietniowej precyzował, iż:

„Prezydent Rzeczypospolitej władny jest aktem łaski darować lub złagodzić skazanemu karę, wymierzoną orzeczeniem prawomocnem, tudzież uchylić skutki skazania”.

 

Można się oczywiście zastanawiać, jakie intencje przyświecały twórcom obecnej Konstytucji na zasadzie „co autor miał na myśli”. Podstawowe pytanie powinno jednakże skupiać się na tym, dlaczego w obecnej Konstytucji po prostu nie przepisano art. 69 Konstytucji kwietniowej, jeśli intencją twórców było ograniczenie prawa łaski tylko do prawomocnych wyroków. Widzę tutaj tylko dwie opcje:

  • twórcy obecnej konstytucji świadomie nie powtórzyli treści art. 69 Konstytucji kwietniowej (albo chociażby art. 47 Konstytucji marcowej), gdyż chcieli, aby „prawo łaski” było jak najszersze;
  • obecna konstytucja została napisana niechlujnie, „na kolanie”, przez osoby, które nie zadały sobie trudu, aby przeczytać historyczne konstytucje naszego kraju.

 

Każda z w/w opcji wydaje się być korzystna dla Prezydenta Dudy. Jeśli prawdziwa jest opcja pierwsza, to znaczy, że Prezydent ma rację w interpretacji art. 139 obecnej Konstytucji. Jeśli zaś prawdziwa jest opcja druga, to znaczy, że obecna Konstytucja jest „dziełem” niechlujnym i nieprzemyślanym, co wspiera prezydencką inicjatywę referendum w sprawie jej zmiany.

Na marginesie dodam, że i Konstytucja 3 maja była w kwestii prawa łaski precyzyjniejsza, niż konstytucja obecna. Art. VII (Król władza wykonawcza) stanowił bowiem m.in., że: „Król, któremu wszelka moc dobrze czynienia zostawiona być powinna, mieć będzie ius agratiandi na śmierć skazanych, prócz in criminibus status”.

 

Problem sensu

Niezależnie od tego, w jaki sposób należy interpretować art. 139 obecnej Konstytucji, zadać warto pytanie o to, czy szerokie rozumienie prawa łaski – proponowane przez Prezydenta RP – ma w ogóle sens. Moim zdaniem, nie ma; co więcej, stwarza potencjalne zagrożenia.

W licznych dyskusjach, dotyczących kwestii ułaskawienia Mariusza Kamińskiego, wiele osób przerzucało się co bardziej fantastycznymi propozycjami dalszego zastosowania szerokiego ujęcia „prawa łaski”. Część tych propozycji była śmieszna a część straszna. Można sobie bowiem wyobrazić ułaskawienie dokonane jeszcze przed popełnieniem czynu, stanowiące coś na kształt słynnej „licencji na zabijanie”, znanej z powieści i filmów o Jamesie Bondzie.

Osobiście jestem zdania, że zdecydowana większość prawników, polityków i komentatorów uważa szerokie ujęcie prawa łaski, za błędne. Błędne w tym sensie, że jeżeli istotnie art. 139 obecnej Konstytucji tworzy takie właśnie uprawnienie, to jest to przepis wadliwy. Nie inaczej jest – w mojej ocenie – wśród polityków PiS a do wniosku takiego skłania mnie lektura dwóch projektów nowej konstytucji, jakie partia ta opublikowała w latach 2005 i 2010.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Grzego Wskazane przeze mnie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego pokazują, że już dziś...
  • Niestety od początku 2016 r. natłok zadań w pracy uniemożliwił mi regularne publikowanie....
  • Aby to, o czym Pan pisze, miało szansę na realizację, wyborcy musieliby mieć dostęp do...

Tagi

Tematy w dziale Polityka